myśmy jeszcze z tego bagna nie wyszli
potraciliśmy przewodników w niedoli
utraciliśmy jasność ich myśli
pozbawiono nas siły ich woli
sztandar niosąc potknięcia liczymy
łzy łykamy w nadziei na wczoraj
jasność świeci nam gdzieś za plecami
but kładziemy na ziemi tak chorej
sztandar ciąży nam coraz bardziej
coraz więcej z pochodu odłącza
chciałoby się sól ziemi czarnej
wspomnieć, wspomnieniem związać
ile razy ktoś od nas odejdzie
ile razy nadzieja okłamie
tyle karbów w pamięci kładziemy
aż się w końcu i ona w nas złamie
cel zatonął przed nami w oparach
błoto plami nam umysł i duszę
beznadziejne błąkanie w moczarach
prowadzi nas w nieszczerą skruchę
chcielibyśmy móc marzyć o sile
albo zdobyć choć myśl wpół radosną
większość woli iść w apatii cichej
lub wybiera swój stryczek pod sosną
szlakiem zwiędłych róż podążamy
honor splamion, sztandar sam się zwinął
chcielibyśmy złamać historii ramy
zmienić los co jest naszą przyczyną
i choć droga przed nami tak ciężka
i choć cel pozostał nieznany
tak naprawdę niewielu z nas zwleka
by dotrzeć do końca tej dramy.
potraciliśmy przewodników w niedoli
utraciliśmy jasność ich myśli
pozbawiono nas siły ich woli
sztandar niosąc potknięcia liczymy
łzy łykamy w nadziei na wczoraj
jasność świeci nam gdzieś za plecami
but kładziemy na ziemi tak chorej
sztandar ciąży nam coraz bardziej
coraz więcej z pochodu odłącza
chciałoby się sól ziemi czarnej
wspomnieć, wspomnieniem związać
ile razy ktoś od nas odejdzie
ile razy nadzieja okłamie
tyle karbów w pamięci kładziemy
aż się w końcu i ona w nas złamie
cel zatonął przed nami w oparach
błoto plami nam umysł i duszę
beznadziejne błąkanie w moczarach
prowadzi nas w nieszczerą skruchę
chcielibyśmy móc marzyć o sile
albo zdobyć choć myśl wpół radosną
większość woli iść w apatii cichej
lub wybiera swój stryczek pod sosną
szlakiem zwiędłych róż podążamy
honor splamion, sztandar sam się zwinął
chcielibyśmy złamać historii ramy
zmienić los co jest naszą przyczyną
i choć droga przed nami tak ciężka
i choć cel pozostał nieznany
tak naprawdę niewielu z nas zwleka
by dotrzeć do końca tej dramy.
nie wiem, razi mnie ta kropka na końcu
OdpowiedzUsuńE tam. Chciałem skończyć. Jakoś musiałem, nie chciałem żeby tak zostało zawieszone
OdpowiedzUsuńzawieszone
OdpowiedzUsuń