20100108

Wyciąg z Archiwum: Zamieć

w sumie jest moim przyjacielem jedytnym w klasie

to miał porażenie czy coś, i wiesz trochę niedowłasa jedna ręką i noga, nie wiem jak Ci to wyłtmaczyć, ale może znasz kogoś takiego i wiesz o co mi chodzi? : P

zaniżone poczucie wartości

np. jeść nożem i widelcem jednocześnie

o, kurwa. ciężkie.

"dobra dobra, zobrazuje wszystko tak, cokolweiek robię czy staram się pomagac, w najbłachszych sprawach budzę na twarzasz rodziny politowanie"

okej
to mu wytłumacz
że zgodnie z tą logiką
i to jest jego logika
sam powiedział, że jest stworzony do wyższych celów, i nie może z tym dydkutować. 

no to ma prostą drogę do bycia człowiekiem od wyższych celów.

"Ale to, ta ofermowatośc sprawia, że nigdy nie docenie moich dobrych cech"
a na  to co byś powiedział? 

a jak się bardziej załamie?

"Tak... tylko że mi pomóc, wydaje mi się, może tylko pokonanie niezdarności"
jeżeli tak bardzo przeszkadza mu jego ciało, to niech się zapakuje na wózek inwalidzki i zostanie pierdolonym geniuszem fizyki.

 
albo liczyc, że cały czas, przez całe życie się JAKOŚ prześlizgnę, mimo niezdarności
hoho
chłopak ma pokrewną mi filozofię
o
też się chcę JAKOŚ prześlizgnąć;]
nigdy się nie poloże na wożek. Ironia jest taka. Ja przecież jestem prawie zdrowy, prawie! Mam farta. Poczytaj sobie o porażeniu mózgowym. pomyślisz, czy on przypadkiem nie robi mnie w konia? On, chory? Bzdura! A ja i tak jestem jaki jestem choc nie powinienem...
a Tobie co w życiu przeszkadza, co?
oj, ale ja jestem paskudny.
ale ty jesteś mądra, że mi zadałaś to pytanie.
oj, ale ja jestem lewym leniem
mięką pizdą, która zawsze szuka najłatwiejszego wyjścia.
miękką*
cipa, nie człowiek, jak sądzę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz